Piłsudski, Dmowski… Studnicki

studnicki

 

Mowa tutaj oczywiście będzie o Władysławie Studnickim (1867-1953) jednym z najciekawszych polskich polityków i publicystów, dzisiaj już niemalże całkowicie zapomnianym. Stanisław Mackiewicz – Cat nie bez przyczyny nazywał Studnickiego „ojcem polskiej niepodległości”, i stawiał na równi z Józefem Piłsudskim i Romanem Dmowskim, z którymi zresztą Studnicki w różnych fazach swojego życia współpracował. Przed pierwszą wojną światową Studnicki najpierw działał w ruchu socjalistycznym, potem, na początku wieku XX w narodowym. Z Romanem Dmowskim poróżnił go stosunek do Rosji: Studnicki nie mógł zaakceptować prorosyjskiej polityki lidera Narodowej Demokracji. To doprowadziło go do konserwatyzmu i stworzenia koncepcji tzw. „trializmu” – odbudowy polskiej państwowości najpierw w oparciu o Austro-Węgry, a potem wilhelmińskie Niemcy. Już po wybuchu Wielkiej Wojny i rozpoczęciu okupacji Królestwa Kongresowego przez wojska państw centralnych Studnicki rozpoczął współpracę z niemieckim gubernatorem, generałem Hansem von Besselerem, któremu w maju 1916 roku przedstawił projekt powołania niepodległego państwa polskiego, obejmującego ziemie zaboru rosyjskiego. Nie bez kozery uznawano go ówcześnie za jednego z autorów wydanego przez władze niemieckie i austriackie Aktu 5 Listopada, który proklamował powstanie po zakończonej wojnie Królestwa Polskiego. Polska historiografia raczej nie ceni tego dokumentu: widzi w nim zazwyczaj chęć uzyskania, w obliczu przedłużającej się wojny, polskiego rekruta. Jednak wtedy, w 1916 roku, był to dokument wielkiej wagi. Po raz pierwszy, od czasów upadku powstania styczniowego sprawa polska pojawiła się w polityce międzynarodowej (wywołując sprzeciw nie tylko Rosji, ale i Wielkiej Brytanii i Francji). Akt miał zresztą nie tylko symboliczne znaczenie: na jego podstawie zaczęto tworzyć zalążki polskiej władzy (Tymczasowa Rada Stanu, później zaś Rady Regencyjnej), administracji, wreszcie wojska. To na tej podstawie tworzyły się struktury już niepodległego państwa polskiego w 1918 roku.

 

Tomasz Pichór